Jednym z najważniejszych tegorocznych gości festiwalu był Uwe Boll. Przyjechał ubrany w dżinsy i wytartą bluzę. Kuśtykał na jedną nogę. A mimo to publiczność przyjęła go jak najlepszego przyjaciela. Zawodowi fani horroru kochają go. Uwe zaprezentował bardzo dobry film “Rampage”, żadnemu dziennikarzowi nie dał w nos, pobył dwa dni w Brukseli, po czym wrócił do Niemiec.
Thursday, April 22, 2010
1 Comment »
RSS feed for comments on this post. TrackBack URI
No gratuluje zachowal sie jak normalny czlowiek, jest z czego byc dumnym.
Comment by Rado — 27 Aug 2010 @ 18:09