Czyli “Zęby nocy”. Świetna horrorowa komedia z Francji. Niemożliwe? A jednak! Być może pierwsza taka produkcja w dziejach, realizatorsko przypominająca teledysk i jednocześnie zawierająca sporo oryginalnych pomysłów. Dodatkowo zaskakujące jest to, że mamy do czynienia z dziełem debiutantów. Oto bogaty arystokrata zaprasza swoich gości do średniowiecznego zamku. Pechowcy myślą, że to kolejny raut, spotkanie śmietanki towarzyskiej, a tymczasem na miejscu czekają już głodne wampiry… “Zęby nocy” oferują dużo nagłych śmierci, zaskakująco jak na taką produkcję obfite gore, m0gą się także pochwalić posiadaniem w obsadzie aktorskiej Tcheky’ego Karyo, który gra najbardziej błazeńską rolę w karierze. Świetna, nawet inteligentna zabawa.