Jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy film tegorocznego festiwalu. Będziemy się starać ściągnąć go do Polski, więc nie chcę napisać zbyt dużo o fabule. Dość powiedzieć, że jest to historia nieco z pogranicza “Ringu” i “Klątwy”, a jednak o wiele głębsza i co najważniejsze, świetnie zagrana. Jesse Bradford i Amelia Warner (nawiasem mówiąc, eks żona Colina Farrella) grają w tej ghost story tak wiarygodnie, jak się tylko da. Film posiada klaustrofobiczny klimat “Barton Finka” i co ważne, nie epatuje tanimi chwytami podrywającymi widza z fotela. Znakomite, klasyczne kino grozy.
Saturday, May 2, 2009
No Comments »
No comments yet.
RSS feed for comments on this post. TrackBack URI