Czyli “Zęby nocy”. Świetna horrorowa komedia z Francji. Niemożliwe? A jednak! Być może pierwsza taka produkcja w dziejach, realizatorsko przypominająca teledysk i jednocześnie zawierająca sporo oryginalnych pomysłów. Dodatkowo zaskakujące jest to, że mamy do czynienia z dziełem debiutantów. Oto bogaty arystokrata zaprasza swoich gości do średniowiecznego zamku. Pechowcy myślą, że to kolejny raut, spotkanie śmietanki towarzyskiej, a tymczasem na miejscu czekają już głodne wampiry… “Zęby nocy” oferują dużo nagłych śmierci, zaskakująco jak na taką produkcję obfite gore, m0gą się także pochwalić posiadaniem w obsadzie aktorskiej Tcheky’ego Karyo, który gra najbardziej błazeńską rolę w karierze. Świetna, nawet inteligentna zabawa.
Saturday, May 9, 2009
Friday, May 8, 2009
Remake legendarnego debiutu Wesa Cravena. Film dobrze zagrany przez dwójkę głównych bohaterów, Tony’ego Goldwyna i Monikę Potter, ładnie sfilmowany, a zarazem w dzisiejszych czasach nie bardzo już szokujący. Wpisuje się w trend powstających w ogromnych ilościach horrorowych remake’ów.
Sunday, May 3, 2009
Ekranizacja znanej mangi, trwająca ponad dwie godziny. O dziwo, podczas projekcji nikt nie ziewał ani nie śmiał się zanadto. Oto zagrożony świat 2017 roku obserwujemy na przemian ze scenami z przeszłości pokazującymi wspólnie spędzone dzieciństwo grupy bohaterów. Bohaterów nie byle jakich – mogących uratować ludzkość. Nostalgiczna muzyka, plus oszczędne efekty specjalne, plus opowieść o zdradzie ideałów młodości – oto najmocniejsze punkty “20th Century Boys”. W sumie bardzo ciekawe kino fantastyczne, które już wkróce ma się doczekać kolejnej części.
Saturday, May 2, 2009
Jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy film tegorocznego festiwalu. Będziemy się starać ściągnąć go do Polski, więc nie chcę napisać zbyt dużo o fabule. Dość powiedzieć, że jest to historia nieco z pogranicza “Ringu” i “Klątwy”, a jednak o wiele głębsza i co najważniejsze, świetnie zagrana. Jesse Bradford i Amelia Warner (nawiasem mówiąc, eks żona Colina Farrella) grają w tej ghost story tak wiarygodnie, jak się tylko da. Film posiada klaustrofobiczny klimat “Barton Finka” i co ważne, nie epatuje tanimi chwytami podrywającymi widza z fotela. Znakomite, klasyczne kino grozy.
Saturday, May 2, 2009
Amerykańskim odpowiednikiem “Sexykiller” był “One Eyed Monster”. Film, w którym główną rolę gra weteran branży XXX, Ron Jeremy, a partneruje mu koleżanka po fachu, Veronica Hart i oboje nie robią przez cały film tego, co potrafią najlepiej, nie może być niczym innym niż horrorową farsą. Fabuła mówi o tym, że do kręcącej pornosa w ciemnym lesie ekipy przybywa kosmiczny przybysz – prawdopodobnie bratanek Bloba Zabójcy - wnikając w ciało jednego z protagonistów. Ta informacja wystarczy do domyślenia się, co dzieje się dalej. “One Eyed Monster” miał w Brukseli swoją światową premierę. Tydzień po festiwalu ukazał się na amerykańskim rynku DVD. Jest bardzo sprawnym pod względem technicznym pastiszem kina grozy. Film zrealizował Adam Fields, znany dotąd najlepiej jako kompozytor muzyki do serialu “Jezioro marzeń” (Dawson’s Creek). Z ciekawostek, jedną z ról gra sam Charles Napier, aktor znany z ról w takich filmach jak “Filadelfia” czy “Kandydat”, a w młodości - kultowy aktor Russa Meyera, pozwalający sobie na niejedno w sprośnych komediach mistrza. W sumie “One Eyed Monster” przez głównonurtowych krytyków zostanie zakwalifikowany jako najgorsza tandeta, podczas gdy dla zdeklarowanych fanów horroru lat 80. będzie stanowił wspaniałą przejażdżkę w przeszłość, gdy na kasetach VHS rządził “Blob”, “Kleszcze” czy “Dłużnik”.
Saturday, May 2, 2009
Już w pierwszych kadrach swojego filmu pochodzący z Madrytu reżyser Miguel Marti pokazuje nagie kobiece piersi. Na publiczości ogólna radość, pojękiwania i syczenia - wszakże wielu fanów takich właśnie obrazków oczekuje od rasowego kina grozy! Z jednego z pierwszych rzędów rozlega się namiętny głos: “J’adore cet film!”, publiczność wybucha rzęsistym śmiechem i staje się jasne, że do końca projekcji będzie równie zabawnie. “Sexykiller”, jak sam tytuł wskazuje, opowiada o pięknej Hiszpance mordującej dla zabawy mężczyzn. W tej farsie znajdują się nawiązania do “Martwego zła”, “Martwicy mózgu” (niemal dosłowne odtworzenie finału), a także wielu innych horrorów. Grająca główną bohaterkę, Barbarę, Macarena Gomez była jednym z festiwalowych gości, podobnie jak Miguel Marti. Gdy wyszedł na scenę i zaśpiewał, publiczność wiedziała już, że to jej człowiek. Bawiono się tak dobrze, że w głosowaniu uznano “Sexykiller” za najlepszy film festiwalu, przyznając mu nagrodę Pegaza.
Saturday, May 2, 2009
Podczas tegorocznych projekcji kino europejskie wreszcie doszło do głosu. Horror amerykański musiał się zmagać ze Starym Kontynentem jak równy z równym. Coraz odważniej w horror wchodzą kraje skandynawskie oraz ich sąsiedzi, czyli Finowie. W zeszłym roku prezentowana byla najdroższa produkcja w historii tego kraju, rozgrywający się w szpitalu horror “Dark Floors”, na tegorocznej edycji rządziła “Sauna” w reżyserii Antti-Jussi Annilli. Rzecz rozgrywa się kilkadziesiąt lat… po potopie szwedzkim. Szwedzcy emisariusze, mający podpisać rozejm pomiędzy swym krajem a Rosją, trafiają do odizolowanej od reszty ludzkości wioski na bagnach. Ich celem jest wyznaczenie granic obu państw. Nie mogą się zdecydować do którego z mocarstw ma zostać włączona owa wioska. Na dodatek okazuje się, że na jej obrzeżach znajduje się dziwna budowla, przypominająca wykuty w betonie prostopadłościan. Co się będzie dalej działo? To, co w każdym rasowym horrorze – odżyją echa dawnych wydarzeń, powodujące straszne następstwa w filmowej teraźniejszości. Dodajmy, że całość zagrana jest w stu procentach na poważnie (główny aktor bardzo przypomina młodego Maksa von Sydowa!), a stylizacja i kostiumy są tak wierne, że nie mamy wątpliwości, że zostaliśmy przeniesieni do przełomu XVI i XVII wieku.
Friday, May 1, 2009
Szanowni państwo! Czas przerwać picie piwa i coli, a także dojadanie hotdogów. Na salę projekcyjną nie wpuszczają z jedzeniem! Publiczność niecierpliwie czeka na kolejny film, czas więc opowiedzieć o najciekawszych filmach pokazanych podczas tegorocznego Brukselskiego Festiwalu Filmu Fantastycznego…
Friday, May 1, 2009
Trzeba uczciwie przyznać, że podczas tegorocznej edycji zabrakło wielkich gwiazd. W jury najbardziej znaną postacią był Patrick Tatopoulos, a i tak trzeba zajrzeć do IMDB, żeby doczytać, że to właśnie on robił efekty specjalne m.in. do “Godzilli” czy “Dnia niepodległości”. Jeśli chodzi o pozostałych gości, największe poruszenie wzbudził Uwe Boll. Przyjechał tylko na jeden dzień. Spotkał się z fanami, wygłosił kilka dowcipów. Tym razem nikomu nie dał w zęby.
Friday, May 1, 2009
Galeria festiwalowych plakatów z ubiegłych lat. Trzecie 0d lewej – dzieło Grzegorza Rosińskiego.