Od 18 kwietnia w kinach można obejrzeć najnowszy polski horror, “Porę mroku” Grzegorza Kuczeriszki. Wszyscy znający kulisy rodzimej produkcji filmowej wiedzą, że od wyniku kasowego tego filmu zależy w dużym stopniu to, co się będzie działo przez kilka kolejnych lat. Mówiąc wprost, ewentualna klęska kasowa przekreśli wiele, o ile nie wszystkie przygotowywane w Polsce projekty związane z grozą. Producent “Pory mroku”, firma Vision, zapewniła solidną kampanię reklamową. Film był reklamowany pocztą pantoflową jako “polski Hostel”, co wraz ze znanymi z seriali nazwiskami odtwórców ról głównych wydawało się zapowiedzią sukcesu.
Po pierwszym tygodniu polski horror został zatrzymany przez… Piotra Adamczyka. Prawie połowa widzów, którzy w weekend poszli do kin, wybrała się po raz kolejny na komedię romantyczną “Nie kłam, kochanie”. ”Porę mroku” w pierwszy weekend zobaczyło 16 tysięcy widzów. Nie jest to zły wynik, ale mogło być lepiej.
Wszyscy widzowie, którzy lubią horrory i mają dość oglądania po raz kolejny “Wilczycy” czy “Lubię nietoperze” – do kin!