horrorfestiwal.pl/blog

festiwal grozy i horroru

Tuesday, April 8, 2008

BIFFF 2008 – powrót Uwe Bolla

11.JPGProjekcja najnowszego dzieła “najgorszego reżysera świata” została przewidziana jako klasyczny midnight movie. Mimo środka tygodnia i północy na zegarku, na sali zjawiło się prawie tysiąc widzów. Uwe Boll został przez nich przyjęty bardzo ciepło.

 ”Postal”, choć teoretycznie oparty na scenariuszu gry komputerowej, nie ma z nią oczywiście nic współnego. To znak charakterystyczny Bolla – zakupywanie praw do scenariuszy gier i robienie czegoś z innej bajki, jedynie tytuł gry wykorzystując jako wabik mający ściągnąć fanów. Wcześniej Boll robił nieświadome parodie, teraz spróbował nakręcić coś w stylu legendarnego duetu Zucker-Abrahams-Zucker, czyli ostrą farsę. Jej ostrość przejawia się w kpinach z 11 września albo choćby tym, że taki aktor jak Dave Foley godzi się na paradowanie przed kamerą całkiem nago. Boll rzuca na plan dużo keczupu, fabularnie stara się wykpiwać hollywoodzkie klisze. Z całą pewnością brakuje mu lekkości tercetu ZAZ, a mimo to w porównaniu z “Alone in the Dark” czy “House of the Dead” nakręcił arcydzieło. Krwawą, idiotyczną farsę trochę w stylu ZAZ, przy okazji czerpiącą równie dużo z Russa Meyera.

Publiczność nagrodziła “Postal” owacją na stojąco. Gromkie “Uwe, Uwe” pozwalało sądzić, że niemiecki reżyser powoli zaczyna wyrastać na jednego z ulubieńców zdeklarowanych fanów horrorów klas niższych niż A.

posted by Piotr Mańkowski at 20:35  

No Comments »

No comments yet.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Leave a comment

Powered by WordPress | Supported by Multikino | Administrated by ePublic