
Najpierw katastrofa smoleńska, potem powódź – oba te tragiczne wydarzenia spowodowały, że ostanie dwa miesiące nie były najlepszym czasem na oglądanie horrorów ani o nich pisanie. Ale życie biegnie dalej, powoli zbliża się kolejne Halloween, podczas którego po raz czwarty zaprosimy widzów na Horrorfestiwal.
W tym roku nie pisaliśmy o filmach z Brukseli, nie będziemy również pisać o tym, jakie tytuły mamy już zarezerwowane na tegoroczną edycję. Ujawnimy je na miesiąc lub półtora przed imprezą. Możemy jednak potwierdzić, że prace są w toku i że pokażemy kilka naprawdę niesamowitych tytułów, jeszcze lepszych niż podczas ubiegłorocznej edycji.
posted by Piotr Mańkowski at
06:59

Główną nagrodę festiwalu zdobyła amerykańsko-kanadyjsko-niemiecko-francuska koprodukcja “Sierota” (Orphan). Film został w Polsce wydany kilka miesięcy temu na DVD. Jest to dość klasyczna opowieść w duchu “Omena” z dość niesamowitą rolą dwunastoletniej Isabelle Fuhrman, która w pewnym momencie zupełnie naturalnie gra starą kobietę.
posted by Piotr Mańkowski at
06:51

Wśród obecnych na publiczności fanów dało się znaleźć sześćdziesięciolatków. Jednak jeszcze większym zaskoczeniem było to, że ludzie w podobnym wieku pojawili się na corocznym balu wampirów. Na zdjęciu widać dwie panie oczekujące na wejście na ową imprezę.
posted by Piotr Mańkowski at
06:46

Podczas jednego z dni wielkim zaskoczeniem był pokaz dwójki przebierańców wyposażonych w dokręcone do nóg sprężyny, dzięki którym wyskakiwali na ponad metr do góry.
posted by Piotr Mańkowski at
06:42




Ekipy charakteryzatorów przez cały czas trwania festiwalu miały mnóstwo roboty. Codziennie było kilkudziesięciu, jeśli nie kilkuset chętnych, żeby doprawić sobie jakieś horrorowe znamię. Przed odbywającym się w ostatni weekend balem wampirów ta liczba jeszcze się zwiększyła. Codziennie odbywały się konkursy na najlepiej ucharakteryzowaną osobę.
posted by Piotr Mańkowski at
09:41

Nagrodę za całkokształt twórczości odebrał belgijski reżyser Harry Kumel. Najbardziej jest znany ze zrealizowanego dla brytyjskiej wytwórni Hammer horroru “Daughters of Darkness” (1971) wpisującego się w popularny wówczas nurt homoerotycznego wampiryzmu. W tym samym roku zrealizował “Malpertiusa” z samym Orsonem Wellesem. Kumel mimo ukończenia siedemdziesięciu lat jest w znakomitej formie, udowadniając, że reżyserzy horrorów niekoniecznie muszą wyglądać na starość jak bohaterowie ich filmów. Belg wzbudził ogólny aplauz swoim dobrym humorem oraz rzucanymi jak z rękawa dowcipami.
posted by Piotr Mańkowski at
09:24

Mierzący około 150 cm wzrostu Takashi Shimizu, twórca oryginału oraz remake “Klątwy”, zaskoczył publiczność odśpiewaniem ze sceny piosenki. Była to przeróbka “Singing in the Rain” Gene’a Kelly’ego, w którym każdą zwrotkę kończył soczystym “blood”!
posted by Piotr Mańkowski at
00:04

W kuluarach można było spotkać Neilla Marshalla. Brytyjski reżyser, twórca uznanych “Dog Soldiers” i “Descent”, nakręcił teraz duże widowisko spoza dziedziny horroru – “Centuriona”. Na brukselski festiwal przbył tym razem jako widz.
posted by Piotr Mańkowski at
00:00

Jednym z członków jury był Tommy Wirkola. Norweski trzydziestojednolatek robi coraz większą karierę po tym jak nakręcił popularny “Dead Snow”. Teraz pochwalił się, że przygotowuje się do swojego pierwszego filmu amerykańskiego, w którym będzie współpracował z Willem Ferrellem.
posted by Piotr Mańkowski at
23:54

Główną gwiazdą festiwalu i zarazem przewodniczącym jury miał był Tobe Hooper, który jednak nie zdołał przylecieć z USA. Stało się to jeszcze przed wybuchem wulkanu, więc przyczyny jego nieobecności były innej natury. W tej sytuacji przewodnictwo jury objęła Dee Wallace. Aktorka znana ze “Skowytu”, “E. T.” i wielu innych filmów z lat 80. dobrze prosperuje w Hollywood, mimo że sama aktorstwem zajmuje się obecnie od przypadku do przypadku. Prowadzi szkoły filmowe, pisze książki, ma kilka innych biznesów i jest świetnie wyglądającą, zadowoloną z siebie damą. Na pytanie jak to się stało, że została niegdyś jedną z czołowych “scream queens” ekranu, odparła: “Potrafiłam głośno krzyczeć i miałam niezły tyłek”.
posted by Piotr Mańkowski at
23:47